W wielu krajach rozwijających się, zwłaszcza w Afryce, rodzice nierzadko pożyczają swoje dzieci krewnym bądź przyjaciołom na kilka miesięcy lub lat, czasami nawet bezterminowo. Mieszkańcom Zachodu zwyczaj ten może się wydać dziwny, w gruncie rzeczy jednak przypomina on posyłanie dzieci do szkół, przy których są internaty, albo na wielotygodniowe obozy letnie. Wprawdzie odwieczne oceny wartości podlegają zmianom, ale w oczach mieszkańców Afryki dzieci nie są wyłączną własnością ojca i matki. Należą raczej do całej rodziny — bliższej i dalszej. Odpowiednie prawa do nich oraz pewien zakres władzy nad nimi przyznaje się również ciotkom, wujom, dziadkom i innym krewnym.
Przysłowie zachodnioafrykańskie powiada: Jeden człowiek rodzi dziecko, lecz wielu się nim zajmuje. W razie jakiegoś nieszczęścia, na przykład śmierci rodziców dziecka, krewni są więc gotowi i chętni przyjąć taką sierotę pod swój dach. Jednakże przy podejmowaniu decyzji w sprawie wypożyczenia swych pociech matki i ojcowie kierują się głównie względami finansowymi.
Copyright @ 2010 Dzieci i rodzina