Pogodzenie wszelkich obowiązków - i tych bardziej zawodowych i tych mniej - jest z reguły najbardziej kłopotliwą sprawą dla rodziców, którzy muszą się z nią uporać w taki sposób, aby nie zakłócić spokoju noworodkowi, a jednocześnie zupełnie nie wypaść z dotychczasowego obiegu. Stereotypowym rozwiązaniem jest urlop macierzyński w przypadku kobiety, która ten czas poporodowy musi poświęcić regeneracji sił i przede wszystkim dziecku oraz zachowanie dotychczasowej posady w przypadku mężczyzny, który mimo to, nie powinien rezygnować ze wsparcia względem żony.
Przypuszczalnie adaptacja dziecka w zupełnie obcym mu środowisku jest pierwszym stopniem trudności, które zastraszająco szybko mnożą się na przestrzeni całego procesu wychowawczego. Dodajmy do tego nocne karmienie piersią, kompletny brak czasu dla siebie i głośny płacz w najmniej sprzyjających momentach, a uzyskamy prawdziwy rodzinny rozgardiasz, który nieco zakłóca pierwotny porządek w domu. Jednak nawet na takie sytuacje zawsze znajdą się rozwiązania...
Copyright @ 2010 Dzieci i rodzina